Author: prospert

by prospert prospert Brak komentarzy

Marcin Zubek. Indywidualne podejście do człowieka.

Marcin Zubek (marcinzubek.pl). Trener piłki nożnej, właściciel akademii specjalizującej się w kompleksowej ocenie motorycznej, indywidualizacji treningu i propagowaniu zdrowego stylu życia.

Co dobrego poprzez swoją pracę wnosisz do życia innych?

Potocznie przyjmuje się, że trener finalnie ma doprowadzić zawodnika do odpowiedniej dyspozycji fizycznej, psychicznej w celu maksymalizacji jego możliwości. Często wydaję się nam że jest to proces oparty na pewnych założeniach i schematach, który doprowadza do określonego celu, ale nie do końca tak jest. Osobiście uważam że aby ten cel osiągnąć, zawsze punktem wyjścia jest indywidualne podejście do człowieka. Każdy z nas jest inny i inaczej reaguje na określone bodźce, to jest bardzo ważne, a o tym często zapominamy. Dzięki wiedzy, doświadczeniu, pokorze i szerszemu spojrzeniu mogę dać więcej swoim podopiecznym. Mogę lepiej ocenić, mogę lepiej zaplanować, a jeśli lepiej zaplanuje, to nagle okazuje się, że realizacja w drodze do celu, jest bliżej niż wydawałoby się na początku, myślę że to jest coś, co dzięki swojej pasji, cierpliwości oraz determinacji mogę podarować innym.

Co Cię najbardziej porusza, fascynuje w Twojej pracy?

Sport i jego wpływ na życie człowieka, to jest coś, co fascynuje mnie najbardziej. Wychodzę z założenia, że każdego można czegoś nauczyć, wystarczy że będzie tego chciał, każdy może być lepszy, każdy zawodnik może się rozwinąć i o to chodzi w procesie treningowym. Wiemy, że nie każdy będzie grał w Ekstraklasie, II lidze, wielu nie zagra nawet w III, ale będzie kontynuowało swoją przygodę w niższych ligach, będąc aktywnymi i zdrowymi ludźmi.  Część z nich zostanie dobrymi trenerami, a jeden będzie lepszym mężem dla swojej żony. Tak wiec sukcesem trenera nie zawsze będzie wynik sportowy. Często o tym zapominamy, szczególnie na niskich poziomach rozgrywkowych, a w moim przekonaniu to jest główny cel tych lig.

Jaką masz misję, jakie jest Twoje przesłanie?

Wspominałem już wcześniej, że punktem wyjścia dla mnie zawsze jest człowiek. Miałem to szczęście, że spotykałem na swojej drodze wielu wspaniałych ludzi od których starałem się czerpać jak najwięcej, mając gdzieś po drodze dziecięce marzenia nie raz zaznałem zawodu, ale muszę przyznać, częściej czułem smak zwycięstwa. Dzięki wszystkim tym doświadczeniom dziś jestem tutaj gdzie jestem, czyli realizuję w pracy swoją pasję, to najlepsze co mogło mnie spotkać i z szacunkiem staram się wykorzystać ten czas. Nie wiem co przede mną, ale dla mnie najważniejsze jest to, by dawać z siebie wszystko każdego dnia i przelewać to na innych w ten sposób, by im pomóc stawać się lepszymi sportowcami, ale i również lepszymi ludźmi.

Dziękuję za udzielone odpowiedzi. Doceniam.
Szczepan Zmarzliński

by prospert prospert Brak komentarzy

Jakub Steward #AniMiSieWazycPrzestacMarzyc

Dariusz Jakub Żelazko (jakubsteward.com). Steward i coach – Marzenia nie latają tak wysoko – #AniMiSieWazycPrzestacMarzyc

Co dobrego poprzez swoją pracę wnosisz do życia innych?

Poczucie bezpieczeństwa, empatię, szczery uśmiech i pomocną dłoń – w każdej chwili. Dla wielu lot samolotem jest czymś niesamowicie stresującym. Może się to wiązać po prostu ze strachem przed lataniem, pierwszym rejsem, który jest wielkim przeżyciem. Na pokładzie samolotu spotykam kilkaset ludzi tygodniowo. Każdy pasażer / pasażerka wnosi swoją własną historię na pokład. Jedni podróżują w celach stricte biznesowych, inni odwiedzają rodziny po latach, jeszcze inni wracają do ojczyzny po emigracji. Jeszcze inni podróżują ze względu na tragiczne wydarzenia w ich życiu – pogrzeby, przeprowadzki z konieczności. Każdemu z mojej strony należy się ciepły uśmiech, miłe słowo i to uczucie, że jestem tu dla nich. Czy potrzeba kubka wody, rozmowy w kuchni samolotowej, gdy wszyscy inni już śpią, czy po prostu bratniej duszy na czas tych kilku, kilkunastu godzin spędzonych w powietrzu. Na pokładzie jestem miłym gospodarzem – zapraszam do wyznaczonych na karcie pokładowej miejsc, częstuję kawą, goszczę posiłkiem. Jestem ”lekarzem” – jesteśmy przeszkoleni w dziedzinie wielu przypadków medycznych, które bardzo często mają miejsce kilka kilometrów nad ziemią ( Odebrałem dwa porody w powietrzu ). Jestem przyjacielem, psychologiem – wielu naszych gości na pokładzie zwierza się, pyta o rady, opowiada swoje historie – to niesamowicie jakim zaufaniem nas darzą. Będąc stewardem jestem przede wszystkim ratownikiem – w razie sytuacji awaryjnej ratuję ludzkie życie – i podczas ewakuacji mam na to kilkadziesiąt sekund. Steward to niezła mieszanka wielu zawodów, ale nad tym wszystkim stoi nasza pogodna osobowość, życzliwość i szczery uśmiech.
Myślę, że najwspanialszą rzeczą jaką mogę dać swoim Gościom na pokładzie to zarażenie ich swoim optymizmem i radością, którą niesie za sobą możliwość wykonywania tego zawodu.

Co Cię najbardziej porusza, fascynuje w Twojej pracy?

Praca stewarda jest absolutnie nieprzewidywalna. Wiąże się z niewiadomym i adrenaliną. Każdy dzień w powietrzu jest inny. Spotykamy mnóstwo wspaniałych ludzi, rozwiązujemy wiele problematycznych sytuacji. To wszystko działa na mnie jak przysłowiowe koło napędowe. Zaufanie, jakim nas darzą nasi pokładowi goście to coś niebywałego – zwierzają się nam ze swoich problemów, dzielą swoim życiem. To niebywałe jak w krótkim czasie możemy stać się dla kogoś kimś naprawdę bliskim. Nie zapomnę nigdy jak dzięki tej pracy osobiście spotkałem się i miałem możliwość zjeść kolację z samą Shanią Twain, jak zostałem zaproszony przez zespół SNAP na domówkę we Frankfurcie – oczywiście, że na niej byłem! Niezwykle fascynujące są oczywiście same podróże i możliwość zwiedzania całego Świata – dosłownie. Nie ma możliwości aby spamiętać wszystkie miejsca, do których się dotarło, zapamiętać wszystkie historie pokładowe. Aby to wszystko nie przepadło kolokwialnie mówiąc- założyłem bloga – Jakub Steward – aby tam wszystko zapisywać, nagrywać i dzielić się z innymi tym wszystkim cudownym. Najbardziej poruszającym aspektem jak do tej pory okazało się dla mnie spotkanie na pokładzie samolotu z dwoma najważniejszymi wydarzeniami w życiu człowieka – narodzinami i śmiercią.

Jaką masz misję, jakie jest Twoje przesłanie?

Bardzo dobrze pamiętam moment, kiedy miałem osiem lat i w środku nocy tato jechał na lotnisko aby odwieźć swoją siostrę na samolot do Nowego Jorku. Ile ja się nagimnastykowałem, aby się zgodził mnie zabrać i abym mógł opuścić dzień w szkole. Tego poranka na lotnisku ujrzałem odlatujący samolot i już wtedy wiedziałem, że będę latać. Mój ogromny upór w dążeniu do celu sprawił, że zacząłem latać w Londynie, następnie przeniosłem się do Dubaju, aby stamtąd wyruszać w najdalsze zakątki Świata. Było to kilkanaście lat temu, kiedy ten zawód nie był tak popularny i dostępny. Zacząłem pisać Bloga i nagrywać Vlogi. Chciałem motywować innych do działania i walki o swoje marzenia. Wymyśliłem hashtag #AniMiSieWazycPrzestacMarzyc, którym motywuję innych aby walczyć o to, czego pragniemy, bo wszystko jest w zasięgu naszych rąk. Prowadzę wykłady motywacyjne promowane tym właśnie hashtagiem. Często jestem zapraszany przez instystucje czy szkoły aby opowiadać o zawodzie stewarda, jak i o tym jak i że warto walczyć o swoje pragnienia. Młodzi ludzie stoją niejednokrotnie przed drzwiami swojej przyszłej kariery i nie wiedzą w którym kierunku pójść. Zawsze zachęcam do stewardowania – choćby przez dwa, trzy lata – niesamowita przygoda, Świat i fajne zarobki. Niezwykła lekcja samodzielności. Wszystko pieczętuję swoimi doświadczeniami jak to mi samemu udawało się przekraczać własne bariery i w niesamowity sposób osiągać to, czego pragnę. Chcę zarażać optymizmem i walką o siebie. O bycie pozytywnym we wszystkim, co robimy. Tak więc Kochani: mój przepis na szczęście i spełnienie to szeroki uśmiech i #AniMiSieWazycPrzestacMarzyc ;D

Dziękuję za udzielone odpowiedzi. Doceniam!
Szczepan Zmarzliński

by prospert prospert Brak komentarzy

Rafał Przybylok. Świadome picie herbaty.

Rafał Przybylok – pasjonat herbaty i yerba mate, popularyzator kultury herbacianej oraz zwyczaju świadomego picia herbaty. Autor książki o herbacie „Czajnikowy.pl – dobra herbata”. Publikuje teksty i prowadzi tematyczny program w portalu Czajnikowy.pl. Udziela się jako ekspert w mediach, głosi prelekcje, prowadzi warsztaty tematyczne. Jest właścicielem herbaciarni w Zabrzu.


Fot. Jadwiga Janowska

Co dobrego poprzez swoją pracę wnosisz do życia innych?

Promowanie kultury picia herbaty, a zwłaszcza picia świadomego jest niełatwym zadaniem. Większość z nas traktuje herbatę jako napój codzienny i prozaiczny. Tymczasem jest to nie tylko nieskończona gama doznań smakowych, lecz także kopalnia zdrowia. Kultura, która narasta wokół tego napoju na całym świecie zaowocowała tak szerokim wachlarzem tradycyjnych przepisów i sposobów przygotowania, że każdy dzień i każda filiżanka może być przygodą i podróżą w nieznane. Najlepszym tego przykładem jest program tworzony przez nasz zespół.

Co Cię najbardziej porusza, fascynuje w Twojej pracy?

Ktoś kiedyś powiedział, że herbata w niezwykły sposób łączy przyjemność przebywania samotnie jak i w towarzystwie. Te słowa w niezwykły sposób opisują mój sposób pracy. Każdy sukces, każde dobre słowo od ludzi do których mówię i dzięki którym moja praca ma sens, będący jakoby wspólnie z nimi dzieloną herbatą, poprzedzony jest herbatą wypitą sam na sam. Nie przestanie mnie fascynować to, jak herbata potrafi być obecna w moim życiu w różnych, czasem biegunowo od siebie odległych okolicznościach i zawsze pasować tam idealnie.

Jaką masz misję, jakie jest Twoje przesłanie?

Główną myślą jaką staram się przekazać jest świadome picie herbaty. Jest to nie tylko ważne dlatego, że pijemy dużo herbaty na co dzień i choćby z tego powodu nie powinniśmy się godzić na pospolite i niskiej jakości gatunki, ale przede wszystkim dlatego, że świadomość w jednym miejscu, rodzi świadomość gdzieś indziej. Czasem słyszę od różnych osób, że odkąd dowiedzieli się więcej o herbacie, zaczęli bardziej świadomie ją wybierać i parzyć co poza korzyścią dla smaku i zdrowia pociągnęło zmianę stylu życia. Zaczęli przyglądać się innym swoim „codziennościom”. Nagle zaczęli zdrowiej jeść, zapragnęli aktywności, ruchu ciała i umysłu – by w końcu przyznać, że herbata w jakimś stopniu zapoczątkowała zmianę w ich życiu. Myślę, że to najbardziej satysfakcjonujące słowa, jakie ktoś na moim miejscu mógłby usłyszeć.

Dziękuję za udzielone odpowiedzi. Doceniam.
Szczepan Zmarzliński

Po więcej herbaciano-talentowej inspiracji odsyłamy na:

by prospert prospert Brak komentarzy

Artur Ligięza. Człowiek jest tyle warty ile daje innym.

Artur Ligięza – przez wiele lat agresywne zwierzę korporacyjne odnoszące sukcesy. Po osiągnięciu wyznaczonych celów skupił się na obronie uciekających minut, godzin i dni. Z momentem zakończenia kariery korporacyjnej zafiksowany na rozwijaniu własnej działalności gospodarczej i … gospodarowaniu czasem. Obroniony czas poświęca rodzinie i realizacji własnych pasji, przenosząc je na młodsze pokolenie. Pasjonat wędkarstwa, chodzenia po górach i dalekich podróży. Szczęśliwy i spełniony ojciec trójki dzieci.

Read more

Top